wtorek, 27 października 2015

Rozdział 9 (SŻ)

Hej! A oto rozdział 9.
Kim Naree
oczywiście, że nie damy za kogo ty nas masz XD damy z siebie wszystko, tak!
Jestem chora. Umrzyjcie mnie :|
~Yuu
~~~~~~~~~
Rozdział 9

Głupi Riddle i jego głupie kary. Wiem, że już to mówiłem, ale on jest nienormalny... 
Serio.

To po co się nawaliłeś?

Ale nie tylko ja tam byłem, nie...? Gdyby Draco, powiedział mi, która to ściana wszystko byłoby ok...

Tak sobie mów...

W ogóle, kto wymyśla takie kary jak sprzątanie w starych pokojach... W dodatku tych na samej górze... W dodatku tych, których nikt nie używa... W dodatku z...

Draco...

Tak, właśnie z nim...

Nie, nie zrozumiałeś. Draco idzie przed tobą.

No tak, ma sprzątać ze mną...

Harry potrząsnął głową, odpędzając niepotrzebne myśli.
- Hej, Cris!
- Cześć... - burknął pod nosem, trochę obrażonym tonem.
- O co chodzi? - Czarnowłosy spojrzał na niego z niedowierzaniem. - Tylko nie mów, że obraziłeś się za tę ścianę...
- Nie. Nie miałem przecież powodu, no nie? Aha, ty masz sprzątać ze mną, wiesz o tym, prawda?
Blondyn prawie zakrztusił się własną śliną.
- J-jak to? Za co...?
- Tom powiedział, że skoro to ty urządziłeś imprezę, to ty również powinieneś odbyć karę.
- A-ale jak to 'sprzątać'? Może się przesłyszałeś...? Albo...
- Dobrze słyszałeś, Malfoy - przerwał z mściwym uśmieszkiem, Harry. - Mamy posprzątać wszystkie pokoje na górze - podniósł dłoń, widząc, że blondyn chce coś powiedzieć. - I nie wymigasz się od tego. Nawet nie próbuj.
- A co ze skrzatami?
- Mają rozkaz nam nie pomagać i nie przychodzić na nasze zawołanie do odwołania.
- Przecież to nam zajmie pół wakacji! A mój wyjazd do Francji?!
- Będzie później niż planowałeś, o wiele później... Zaczynamy karę o piętnastej, przygotuj się do tego czasu.

***

Weszli do pierwszego pokoju na piętrze i od razu zaczęli krztusić się kurzem.
- Łaał! Co tu się dzieje...?!
- Mnie się pytasz? Skrzaty pewnie specjalnie tu nabrudziły... Chciały się zemścić, głupie stworzenia. Ja im pokaże... Malfoy sprzątający jakieś pomieszczenie, ta jasne...
Nagle coś czarnego pojawiło się w zasięgu ich wzroku. Blondyn wydał z siebie bardzo niemęski pisk. Harry parsknął śmiechem.
- To... Tylko... Pająk... - powiedział, śmiejąc się.
- Bardzo śmieszne.
Wzięli się za sprzątanie. To znaczy Harry się wziął, bo blondyn albo narzekał albo przeszukiwał stare skrzynie, szuflady i szafki.
- Hej! Cris, to chyba do ciebie!
- Co ty znowu gadasz...? - spojrzał na Malfoy'a, trzymającego poszarzałą kopertę. - Pokaż mi to.
Kiedy miał ją w ręce, zobaczył swoje „nowe” imię i nazwisko. Szybko rozerwał pieczęć. Draco zajrzał mu przez ramię.
- Po co ktoś miałby pisać do ciebie listę zakupów.
- Przecież to nie jest lista zakupów, idioto. Nie widzisz? To zwykły list... Hmm...
- Jest zabezpieczony, idioto. - przedrzeźnił go blondyn. - Przeczytasz go?
- Nie teraz... - widząc jego minę, dodał:
- I nie przy tobie.
Wsadził list do kieszeni, po czym znowu zajął się sprzątaniem.

***

Kochany Cris'sie!
Cześć, Cris!
Najukochańszy Syneczku...

Cristopher Tom Riddle - brzmi bardzo dojrzałe. Takie imię było przeznaczone Ci od początku. Niestety los sprawił, że ja nie mogłam być z kimś kogo kochałam z twoim ojcem. Jeżeli to czytasz dał ci to Tom (w co wątpię, bo nigdy nie zagląda do tamtego pokoju, kiedy mnie nie ma) lub sam to znalazłeś. Wierzę, że się dogadujecie.

To takie frustrujące - pisać to, gdy siedzisz w pokoju obok. James dobrze się Tobą zajmuje, ale wiem, że to nie potrwa długo. Masz taki śliczny śmiech, taki melodyjny. Tom chciałby Cię zobaczyć. Nie mogę mu na to pozwolić. Wydałoby się wtedy wszystko, a to byłby dodatkowy kłopot.

Chciałabym widzieć jak dorastajasz, jak się pierwszy raz zakochujesz, opowiadać Ci o wszystkim co się działo. Kocham Cię, nigdy o tym nie zapomnij.

Niedawno dowiedziałam się od mojej przyjaciółki, Estrelli*, że stanie się coś złego. Przepowiednia mówi, że:

„Umrzesz, gdy białobrody będzie gotowy. Nigdy nie myśl, że dziecko nie będzie mu ufać.”

Jej wróżby zawsze były pomieszane z tym co mówiła. Ciekawa jestem, czy przeżyje do twojego uświadomienia. Nigdy nic nie wiadomo.

Chciałabym, żebyś dowiedział się czegoś o moich przyjaciołach. Niby nie powinno Cię to obchodzić, ale w głębi duszy czuję, że i tak nie da ci to spokoju...

Była nas piątka.

Estrella Verde - trafiła do Huffelpuff 'u, wiedziała od początku, że to jej nowy dom. Już jako jedenastolatka przejawiała ogromny talent do wróżenia. Chociaż był to nie tyle talent, co cecha wrodzona. Potrafiła mówić o jednym i widzieć drugie.


Kri i Michael Johnson - bliźniaki Ravenclaw. Rozróżniałam ich tylko dzięki kolorach włosów i oczu. Kri - różowe włosy i granatowe oczy, Michael - granatowe włosy i różowe oczy. Sami dokońca nie wiedzieli, dlaczego tak jest. Było w nich coś dziwnego. Kri był zawsze uśmiechnięty, otwarty na znajomości, a jego brat - kompletne przeciwieństwo.


Severus Snape - najlepszy Ślizgon jakiego w życiu poznałam. Mistrzem eliksirów nazywaliśmy go od trzeciej klasy, kiedy wymyślił swój pierwszy, działający eliksir.

No i byłam jeszcze ja. Taka tam sobie Gryfonka, która dobrze czarowała, mimo swojego pochodzenia. Nie wierz ludziom, którzy sądzą, że mugolaki to gorszy rodzaj. Rzucałam zaklęcia lepiej, niż nie jeden czystokrwisty. Potrafiłam jednym ruchem ręki sprawić, by cała populacja czystokrwistych zaczęła mnie szanować.

Teraz pewnie zastanawiasz się, gdzie miejsce dla Rogacza, Łapy, Lunia i tego małego, jak mu tam było... Chyba Glizdogon. Otóż Lunatyk, znany także jako Remus Lupin, zawsze próbował trzymać w ryzach James'a Potter'a vel Rogacza i Syriusza Black'a vel Łapę. Nie zawsze mu się to udawało. Glizdogon kręcił się wszędzie za nimi. Swoją drogą, ciekawe, czy ich poznałeś... Ciekawe czy dalej są takimi dzieciakami jak teraz.
Crostopher chc-

W tym miejscu atrament był rozmazany, jakby autor coś wylał na kartę.


Przepraszam. Teraz, kiedy myślę, że niedługo mnie nie będzie i nie zobaczę... To znaczy nie... To... Płakać mi się chce.

Jeżeli chciałbyś się czegoś o mnie dowiedzieć - w liście nie mogę napisać wszystkiego, przepraszam - spytaj Tom'a lub, jeżeli ich znajdziesz, możesz spytać ludzi, o których Ci napisałam.

Ja...

Chciałabym, żebyś ich znalazł. To nie jest jakieś moje widzimisię. Proszę Cię, znajdź ich. Mają ważne informacje, każdy z nich inne. W sytuacji, kiedy któreś z nich nie żyje mago wśród was, wiadomość jest przekazana w ręce kogoś innego z moich przyjaciół.
Nic więcej nie mogę Ci napisać. Mam za mało czasu, a muszę załatwić jeszcze kilka spraw.


Tak bardzo Cię kocham. Przepraszam, że musiałeś przechodzić przez te wszystkie rzeczy.

Kocham,
Mama

P. S.
Zajrzyj za drzwi obok pokoju, w którym znalazłeś list. Są tam moje rzeczy. Zostawiłam je tam dla Ciebie i tylko Ty możesz otworzyć to, w czym są schowane. Coś jak zabezpieczenie.

~~~~~~~~~~

*Estrella (czyt. Estreja) - (hiszp.) Gwiazda. Nazwisko Estrelli - Verde - znaczy zielony. 'Zielona Gwiazda'.
~~~~~~~~~~
Thanks for attention.

Czekam na komcie.
~Yuu

1 komentarz:

Shinigami Yukio

Moje zdjęcie
Witam Cię serdecznie na moim blogu yaoi. Jeżeli już tu jesteś to może zostań na dłużej...? A może Ci się tu spodoba... ;) Chciałabym zobaczyć jak się tu udzielasz, komentujesz, bo... to uszczęśliwia *u* Dasz mi jeden komentarz, a ja będę najszczęśliwszą osobą na świecie. Hm... Chcecie coś o mnie wiedzieć...? Moje prawdziwe imię to Kaśka, kocham yaoi... w sumie to wiadome, skoro je piszę :* Nie lubię tłumów, dostaję ataków paniki, kiedy za dużo ludzi jest wokół mnie. Co jeszcze... Potterhead i k-poperka XD Chyba tyle *u* Zachęcam do komentowania, pa!