sobota, 12 grudnia 2015

Dwanaście potęg - PROLOG

Kolejny nudny dzień. Baekhyun siedział na łóżku i po raz kolejny czytał ten sam akapit, w ogóle go nie rozumiejąc. W końcu dał sobie spokój z lekturą i wziął słuchawki. Podłączył je do telefonu, założył i puścił muzykę. Przymknął oczy i odchylił głowę do tyłu, opierając ją o ścianę. Siedział spokojnie, kiedy nagle zrobiło mu się zimno. „To dziwne” - pomyślał, bo był przecież środek lata i mogło być jakoś ponad trzydziestu stopni. Wstał i założył jakąś bluzę. Nie mógł już słuchać muzyki. Odpiął słuchawki i je zdjął. Usiadł po turecku. Dalej było mu zimno. Wziął koc. Dla kogoś postronnego wyglądałoby to dziwnie, ponieważ kto normalny, kiedy jest trzydzieści stopni przykrywa się kocem?
Poczuł się strasznie zmęczony, jakby nie spał od kilku dni. Nie chciał się położyć. Taka pozycja mu odpowiadała. Głowa opadła mu w dół i usnął.

***

Chanyeol wracał z boiska, kiedy nagle zrobiło mu się słabo. Oparł się o jakiś słupek i przeczekał aż przestanie kręcić mu się w głowie.
- Hej, wszystko ok? - usłyszał pytanie.
- Tak, tak... Zakręciło mi się w głowie. Pewnie od tego słońca - odparł i spojrzał w twarz Minho. - Idziemy...?
- Uh... Umówiłem się z Taeminem... Wrócisz sam? - spojrzał na niego zmartwiony.
- Jasne! To pa! - powiedział z uśmiechem. Nadal czuł się trochę dziwnie, ale dorm EXO w końcu nie był aż tak daleko.

***

- Kai... Tobie też jest tak gorąco?
- Kyungie... Co ty gadasz? Każdemu jest gorąco o tej porze roku.
- Ale... Nie tak... - Jongin spojrzał na niego. Chłopak miał czerwone policzki i świeczki w oczach.
- Kyungie... Masz gorączkę...? - przyłożył dłoń do jego czoła. - Uh... Chodź, wrócimy już... - Soo pokiwał głową. Szli chwilę, kiedy...
- Kkamjong... Już mi lepiej.
- Co?
- No tak. Zobacz - wziął jego rękę i przyłożył sobie do czoła. Jego policzki były już normalne.
- Rzeczywiście... Ale może jednak wrócimy do dormu.

***

- Xiu... Xiu, wszystko okej?
- Nie wiem... Jest mi tak... Wesoło! - zaczął się śmiać. - Chen, pamiętasz jak nazywaliśmy cię Chenderella?
- Baozi, to było dawno temu - Jongdae uśmiechnął się szeroko.
- Sad Baozi~ - zaśpiewał sobie Xiumin i zrobił buźkę. - Kupimy jakieś cukierki?
- Jasne. A jakie?
- Arbuzowe.
- Mniam.
Nagle chłopak przestał się śmiać.
- Jongdae, gdzie my idziemy?
- No po te cukierki...
- Cukierki?
- Mhm... Chciałeś to idziemy.
- Ah... Okej.

***

- Sehunnie... Źle się czuję... - powiedział chłopak o spojrzeniu jelonka. Oglądali właśnie film, leżąc na kanapie. Blondyn czule go obejmował.
- Uh... Lulu... A co ci się dokładnie dzieje...?
- Nie wiem... Mam ochotę zwymiotować...
- Przynieść ci miskę... Albo wody...?
- Nie... Już chyba w porządku.

***

- Suho... Te dragi były jakieś nie ten...
- Mówiłem ci, żebyś ich nie brał.
- Ale mi się po nich chce płakać...
- Podobno po prochach zawsze jest wesoło. Przynajmniej tobie - Lay rozpłakał się. - Hej... Co się dzieje? Wszystko jest okej...
- No właśnie nie wiem - przytulił się do niego. - Jest mi tak źle.
- Biedactwo ty moje... Nie płacz już...
- Już... Już mi lepiej.
- Poważnie?
- Mhm...

***

- Nie chce mi się grać.
- To po co mnie tutaj ciągnąłeś?
- Bo w dormie jeszcze chciałem grać.
- A teraz nie chcesz, bo co?
- Uh... Nie wiem. Nic mi się nie chce.
- Kris... To bez sensu.
- Wiem, Pandziu, ale co poradzę? Dobra, biegnę trochę pograć z chłopakami.
- Co...? Przecież przed chwilą...
- Poczekaj tu na mnie!

~~~~~~~~~~~
Oto prolog do nowego opowiadania c: Wstawię je dzisiaj, bo Ree wyjeżdża, no i no.

Z dedykacją dla wszystkich czytelników.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wam wszystkim:
pomyślności
zdrowia - bo zdrowie ma się tylko jedno
szczęścia - bo każdy chciałby być szczęśliwy
spełnienia marzeń - bo marzenia to piękna rzecz i jeżeli się w nie bardzo wierzy, to można osiągnąć wszystko
prawdziwych przyjaciół - bo nie warto tracić czasu na fałszywych i niewłaściwych ludzi, wiem z doświadczenia
żebyście zawsze byli sobą - bo bycie kimś innym się nie opłaca
żebyście byli wysocy - bo być niskim, to niefajna sprawa (wiem, bo mam 1m 66cm wzrostu i wszyscy są ode mnie wyżsi)
No i oczywiście
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

~Shini

2 komentarze:

  1. METR SZEŚĆDZIESIĄT DZIEWIĘĆ POZDRAWIA! XD
    ASDFGHJK
    CHCĘ NASTĘPNĄ CZĘŚĆ. JUUUUŻ! XD
    Ten....
    NIE UMIEM SIĘ WYSŁOWIĆ, DZIĘKI
    -Ree

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle musisz mi przypominać, że jestem niska. I przy okazji niezdarna. Chociaż miska nie umarła XD nwm, kiedy rozdział pierwszy, przecież wiesz ile zajęło mi doprowadzenie tego do końca XD

      Usuń